Obecnie w Polsce nie ma rządowego dofinansowania do samochodu hybrydowego – ani klasycznego HEV, ani hybrydy plug-in PHEV. Programy takie jak „NaszEauto” oraz wcześniejszy „Mój Elektryk” obejmują wyłącznie samochody w pełni elektryczne, czyli BEV.
Dotacje do hybryd: nie.
Dotacje do nowych samochodów elektrycznych BEV: tak, na zasadach określonych w danym programie.
Dlaczego hybrydy nie kwalifikują się do wsparcia?
Programy prowadzone przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej są ukierunkowane na pojazdy bezemisyjne. Samochód BEV korzysta wyłącznie z silnika elektrycznego i nie ma jednostki spalinowej. Hybryda łączy natomiast napęd elektryczny z silnikiem spalinowym, nawet jeśli może przez pewien czas poruszać się wyłącznie na prądzie.
Dotyczy to także samochodów PHEV. Możliwość ładowania akumulatora z gniazdka nie zmienia ich klasyfikacji. Obecność silnika spalinowego wyklucza taki pojazd z programów przeznaczonych dla aut zeroemisyjnych.
W ramach wsparcia obejmującego samochody osobowe kategorii M1 nie kwalifikują się:
- klasyczne samochody hybrydowe HEV
- hybrydy plug-in PHEV
- samochody wyposażone wyłącznie w silnik spalinowy
Program „NaszEauto”, finansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy, został skierowany do nowych samochodów elektrycznych kategorii M1. Założenia programu obejmowały między innymi zakup, leasing lub wynajem długoterminowy auta BEV, ale nie przewidywały wsparcia dla napędów hybrydowych. „Mój Elektryk” również dotyczył pojazdów w pełni elektrycznych.
Oznacza to, że zakup hybrydy nie daje podstaw do otrzymania dotacji państwowej na zasadach przewidzianych dla samochodów elektrycznych. Przed złożeniem wniosku trzeba sprawdzić aktualny regulamin konkretnego programu, ponieważ o kwalifikacji decyduje rodzaj napędu określony w dokumentacji, a nie samo oznaczenie „elektryczny” używane w ofercie handlowej.
Brak dotacji nie wyklucza korzyści ekonomicznych z zakupu hybrydy. W ruchu miejskim taki samochód może zużywać mniej paliwa niż porównywalne auto spalinowe, co obniża koszty codziennej eksploatacji. Jest to jednak oszczędność wynikająca z użytkowania pojazdu, a nie dofinansowanie z budżetu państwa.